Strzał w stopę rozejdzie się po kościach

10 czerwca — dzień różowej wstążki. Szeroko zakrojona akcja propagująca badania kontrolne wśród kobiet, które mają zmniejszyć ryzyko zachorowań na raka piersi. Cel szczytny. Organizator — jedna z największych na świecie firm kosmetycznych. Liczne hasztagi zachęcające do uczestnictwa i wspierania akcji. Ambasadorami marki są twarze z pierwszych stron magazynów kolorowych. Akcja, której ciężko nie wspierać, biorąc pod uwagę liczbę zachorowań wśród polek. Nie mogę się jednak oprzeć wrażeniu, że przede wszystkim chodzi tu jak zwykle o marketing i działania w zakresie tzw. odpowiedzialności społecznej.. Ot taki chwyt, który ma wspomóc budowanie wizerunku marki odpowiedzialnej i kojarzącej się przede wszystkim pozytywnie. W rezultacie chodzi o wzrost sprzedaży.
Nie wiem w jakim stopniu to przypadek, ale akurat tego dnia pojawia się wpis byłej pracownicy Avon, która zachorowała na raka piersi, po czym została zwolniona z pracy. Według jej słów bezpośrednią przyczyną była właśnie choroba. Przyznacie, że to niezły fuck-up. Pechowo dla Avon, wpis na Facebooku udostępniono kilka tysięcy razy. Rozniósł się po sieci z szybkością światła. Były pracodawca milczy…

Różowa wstążka Avon w praktyce – wyrzucono mnie z pracy dla tej firmy dwa dni po tym, jak dowiedziałam się, że mam raka…

Opublikowany przez Patrycja Frejowska na 10 czerwca 2017

Po 8 godzinach pojawia się w końcu oficjalny komunikat. W skrócie jest im przykro, ale to nie prawda, że Pani Patrycja została zwolniona z powodu choroby, bo my wspieramy, robimy i tak dalej. A najlepsze, że przecież była zatrudniona przez agencję pracy tymczasowej i to oni ją zwolnili. Widzisz w tym pewną nieścisłość? Pokaż mi przypadek, kiedy to agencja, która zarabia na tym, że jej pracownicy wykonują pracę np. dla Avon postanawia zwolnić pracownika, za którego dostaje co miesiąc przelewy od zleceniodawcy. Ba, pokaż mi agencję, która podejmuje taką decyzję bez zgody i wiedzy zleceniodawcy. Jak nie trudno się domyślić stanowisko wywołało kolejną falę krytyki.

Tempo, w jakim pojawiały się nowe komentarze do całej sytuacji jest niczym w porównaniu z tym, ile podobnych historii wyszło na światło dzienne. Niefortunnie dla Avon większość przypadków dotyczyła właśnie tej firmy. Nie mam pojęcia, jaka Agencja obsługuje (o ile w ogóle) kanały social media Avon’u, ale szczerze mówiąc, robi to w tym przypadku na tyle nieudolnie, że pozwala sobie na kopiowanie swoich własnych odpowiedzi w różnych wątkach i pytaniach. Agencja, która potrzebuje ośmiu godzin na wypracowanie stanowiska, które okazuje się strzałem w kolano, też nie świadczy najlepiej. Zdaje sobie sprawę, że Avon to moloch i że wypracowanie takiego komunikatu musi trwać, ponieważ oprócz samego wizerunku jest polityka firmy. Ścieżka decyzyjna też pewnie do najkrótszych nie należy, ale osiem godzin?

Warszawa, dn. 10 czerwca 2017 r.STANOWISKO AVON COSMETICS POLSKAW SPRAWIE POSTU BYŁEJ WSPÓŁPRACOWNICZKI W MEDIACH SPO…

Opublikowany przez AVON Polska na 10 czerwca 2017

Avon twierdzi, że żadnej takiej sytuacji nie pozostawi bez reakcji i pomocy. Doprawdy fantastycznie. Szkoda jedynie, że potrzeba było takiej burzy i powrotu podobnych spraw sprzed kilku lat, aby taki komunikat zabrzmiał. Czy czegokolwiek jednak nauczyli się na podstawie tego kryzysu wizerunkowego? Osobiście wątpię. Co więcej, wciąż pojawiają się komentarze na oficjalnym profilu firmy na Facebooku, w których klienci jasno deklarują zaprzestanie kupowania i używania kosmetyków tej marki. Jeśli za słowami pójdą także czyny, Avon może się naprawdę ciężko zdziwić.
Z pewnością ktoś z góry powinien podjąć trudne decyzje i zatrudnić kogoś, kto wie jak prowadzić profile firmowe, jak reagować na trudne tematy poruszane przez klientów.

Jak widać, nie wystarczy prowadzić fundacji zajmującej się profilaktyką raka piersi. Nie wystarczy organizowanie skądinąd szlachetnych akcji. Wystarczy zachowywać się przyzwoicie jako ludzie i jako pracodawcy. Póki takie sytuacje będą miały miejsce i póki nie zaczniecie traktować pracowników jak ludzi, a nie robotów do wyżyłowania i wyrzucenia na bruk, dopóty możecie spodziewać się tylko zniesmaczenia i złości ze strony klientów, którzy dadzą upust swoim emocjom nawet pod postami o wodzie toaletowej. Swoją drogą gratuluję wyczucia, żeby po takiej burzy, zamiast trzy razy posypać głowę popiołem i spróbować ratować wizerunek, publikujecie post o nowej wodzie toaletowej, a próbę wyjścia z sytuacji sprowadza do suchego, pojedynczego komunikatu.
Pewnie liczycie na to, że sprawa rozejdzie się po kościach. W końcu przycichnie i wszystko wróci do normy. I zapewne niestety macie rację, nad czym ubolewam.

Drogi Avonie, prawda jest taka, że nie jesteście jedyni, którzy zachowujecie się w ten sposób, ale możecie zostać pierwszymi, którzy zaczną jednak wyznaczać nowe standardy i pożądane normy zachowania w relacjach pracodawca – pracownik szczególnie w tak trudnych chwilach waszych pracowników.

edit: Finał sprawy pani Patrycji wydaje się dość pozytywny. Zastanawiam się jednak, jak zakończą się inne sprawy, które pojawiły się przy okazji opisanej historii.

Kochani, chciałam Was poinformować, jak potoczyły się dalej moje sprawy. Zaproponowano mi stanowisko Pełnomocnika ds….

Opublikowany przez Patrycja Frejowska na 13 czerwca 2017

Aktualizacja

Avon postanowił jednak trochę pozamiatać bałagan. Po pierwsze otrzymałem (jak zapewne wiele osób poruszających ten bulwersujący temat) oświadczenie firmy odnoszące się do historii Pani Patrycji. Jednocześnie ze strony Avon Polska na facebook’u zniknął wpis będący pierwszą reakcją na zaistniałą sytuację, który nie spotkał się z przychylnym, delikatnie mówiąc, odbiorem.
Odnośnie poniższego oświadczenia chciałbym zwrócić uwagę na jedną rzecz. Nieudolna odpowiedź na powstałą burzę zajęła osiem godzin, a wypracowanie „nowego systemu wsparcia” zaledwie trzy dni.

Warszawa, dn. 13 czerwca 2017 r.

OŚWIADCZENIE AVON COSMETICS POLSKA

W SPRAWIE POROZUMIENIA Z PANIĄ PATRYCJĄ FREJOWSKĄ

Zgodnie z naszymi wcześniejszymi zapowiedziami dzisiaj odbyło się spotkanie z Panią Patrycją Frejowską, naszą byłą współpracowniczką, autorką posta, w którym opisała historię zakończenia naszej współpracy w maju br. Celem spotkania było omówienie konkretnych form pomocy, której jako firma możemy udzielić Pani Patrycji.

Historia Pani Patrycji stała się dla nas impulsem do zbudowania zupełnie nowego systemu wsparcia naszych chorujących pracowników i współpracowników. Stworzyliśmy nowe stanowisko – Pełnomocnika ds. Pomocy Pracownikom Przewlekle Chorym –
i zaproponowaliśmy je Pani Patrycji. Pani Patrycja przyjęła ofertę i będzie zatrudniona w AVON Polska. Jak wszyscy pracownicy Pani Patrycja zostanie również objęta prywatną opieką medyczną.

W imieniu swoim, jak i naszej firmy chciałam oficjalnie przeprosić Panią Patrycję. Jak tylko dowiedziałam się o całej sytuacji, osobiście zaangażowałam się w jej rozwiązanie. Wyciągnęliśmy wnioski i zrobimy wszystko, żeby podobne sytuacje nie miały miejsca w przyszłości. Właśnie dlatego poprosiliśmy Panią Patrycję, by objęła nowo utworzone stanowisko – Pełnomocnika ds. Pomocy Pracownikom Przewlekle Chorym. Pani Patrycja przyjęła naszą propozycję. Wierzę, że razem z Panią Patrycją będziemy mogli jeszcze lepiej troszczyć o zdrowie kobiet chorych na raka – mówi Dyrektor Zarządzająca AVON Cosmetics Polska – Barbara Goździkowską.

Doceniam, że objęłam w AVON stanowisko Pełnomocnika ds. Pomocy Pracownikom Przewlekle Chorym i dzięki temu będę mogła pomagać innym osobom, które mogą potrzebować w przyszłości pomocy – mówi Patrycja Frejowska.

AVON COSMETICS POLSKA

No comments
Share: