Męski blog nie tylko o rodzicielstwie.

Apel Twojego dziecka – musi go poznać każdy rodzic

Ponad trzy lata temu moi synowie pojawili się przedwcześnie po naszej stronie lustra. Dziś często wracam do chwil, jakie upłynęły od tamtego marcowego dnia. Zdaje sobie sprawę ze swoich słabych stron i błędów, jakie popełniłem będąc tatą. Wiele rzeczy mogłem zrobić lepiej. W pewnych momentach mogłem postąpić rozsądniej. Czasem żałuję, że nie trafiłem na Apel Twojego dziecka przed tym nim zostałem tatą. Być może pozwoliłoby mi to uniknąć części popełnionych błędów.

Byłem przekonany, że z byciem tatą jest jak z oddychaniem. Ufałem, że to instynkt, który pozwoli mi uniknąć błędów. Niestety tak nie jest.
Brak doświadczenia, jak to w życiu bywa, powoduje, że popełniamy błędy nawet wtedy, kiedy wydaje nam się, że działamy logicznie i z uwzględnieniem dobra dziecka. Oczywiście to działa w sytuacjach ekstremalnych. Zawsze rzucisz się w ogień za swoim dzieckiem. Zawsze zrobisz wszystko, aby uchronić je przed niebezpieczeństwem. Jednak w codziennym życiu dzieci są istotami tak nieprzewidywalnymi, jak to, jak zareagujesz na dane zachowanie, zdarzenie, moment chwili. Kiedy jesteś raptusem, jak ja, wiedz, że tym gorzej z podejmowaniem racjonalnych, a może bardziej mądrych decyzji.

Kiedy dowiedzieliśmy się, że nasze marzenia się spełnią i zostaniemy rodzicami, w naszym domu zaczęły pojawiać się książki dotyczące rodzicielstwa i wychowania. Nigdy ich nie przeczytałem. Pisze to jednocześnie czując wielki wstyd. Być może dzięki temu nie popełniłbym tych błędów, o których wspominałem na początku. Kierowanie się głosem autorytetów nie powinno być powodem do wstydu. Słuchanie porad mądrzejszych od siebie jest dowodem dojrzałości i samoświadomości, a także dojrzałości jako rodzica.

Zastanawiałeś się kiedy, co powiedziałoby Ci Twojego dziecko, gdyby potrafiło wyrażać swoje zdanie, oczekiwania i nazwać emocje jak człowiek dorosły. Szczególnie wtedy, kiedy jeszcze nie potrafi wyrażać swoich oczekiwań w sposób dla Ciebie zrozumiały?
Na bazie publikacji Janusza Korczaka, wielkiego orędownika pracy z dziećmi opartej na partnerstwie, powstała ulotka, która według mnie jest właśnie odpowiedzią na powyższe pytanie. Ulotka trafiła do Polski w latach 80. zza oceanu. Być może kiedyś się z nią zetknąłeś. Z premedytacją nie nadaję kolejności poniższym punktom. Według mnie każdy punkt jest tak samo istotny.
Co Ty o tym sądzisz?

Apel Twojego dziecka według Janusza Korczaka

Nie psuj mnie. Dobrze wiem, że nie powinienem mieć tego wszystkiego, czego się domagam. To tylko próba z mojej strony.
Nie bój się stanowczości. Właśnie tego potrzebuję – poczucia bezpieczeństwa.
Nie bagatelizuj moich złych nawyków. Tylko Ty możesz pomóc mi zwalczyć zło, póki jeszcze jest możliwe.
Nie rób ze mnie większego dziecka niż jestem. To sprawia, że przyjmuję postawę głupio dorosłą, żeby udowodnić, że jestem duży.
Nie zwracaj mi uwagi przy innych ludziach, jeśli nie jest to konieczne. O wiele bardziej przejmuję się tym, co mówisz, jeśli rozmawiamy w cztery oczy.
Nie chroń mnie przed konsekwencjami. Czasami dobrze jest nauczyć się rzeczy bolesnych i nieprzyjemnych.
Nie wmawiaj mi, że błędy, które popełniam są grzechem. To zagraża mojemu poczuciu wartości.
Nie przejmuj się za bardzo, gdy mówię, że cię nienawidzę. Czasami mówię to, by przyciągnąć Twoją uwagę.
Nie zrzędź. W przeciwnym razie muszę się przed Tobą bronić i zrobię się głuchy.
Nie dawaj mi obietnic bez pokrycia. Czuję się przeraźliwie zawiedziony, kiedy nic z tego wszystkiego nie wychodzi.
Nie zapominaj, że jeszcze trudno mi jest precyzyjnie wyrazić myśli. To dlatego nie zawsze się rozumiemy.
Nie sprawdzaj z uporem maniaka mojej uczciwości. Zbyt łatwo strach zmusza mnie do kłamstwa.
Nie bądź niekonsekwentny. To mnie ogłupia i tracę całą swoją wiarę w ciebie.
Nie odtrącaj mnie, gdy dręczę Cię pytaniami. Może się wkrótce okazać, że zamiast prosić Cię o wyjaśnienia, poszukam ich gdzie indziej.
Nie wmawiaj mi, że moje lęki są głupie. One po prostu są.
Nie rób z siebie nieskazitelnego ideału. Prawda na twój temat byłaby w przyszłości nie do zniesienia.
Nie wyobrażaj sobie, że przepraszając mnie stracisz autorytet. Za uczciwą grę umiem podziękować miłością, o jakiej Ci się nie śniło.
Nie zapominaj, że uwielbiam wszelkiego rodzaju eksperymenty. To po prostu mój sposób na życie, więc przymknij na to oczy.
Nie bądź ślepy i przyznaj, że ja też rosnę. Wiem jak trudno dotrzymywać mi kroku w tym galopie, ale zrób, co możesz, żeby się udało.
Nie bój się miłości. Nigdy.

Te wpisy mogą Ci się spodobać
  • Korczak był naprawdę niezwykłym człowiekiem. Zwłaszcza jeśli wziąć pod uwagę, że w jego czasach panowała zasada „dzieci i ryby głosu nie mają” a wychowywanie nader często opierało się na pasku…

    • Całe szczęście wychowanie oparte na pasku to w dzisiejszych czasach raczej patologia niż norma.

  • A wydawałoby się ,że wychowywanie dzieci jest proste 🙂

  • Monika (mama na całego)

    Piękne. Choć oczywiście znam Korczaka i jego „złote myśli ” Twój tekst jest dla mnie odkryciem. Wydrukuje go sobie 🙂 Dziękuję.