Chwile z tatą

Pamiętam, kiedy Staś pierwszy raz samodzielnie usiadł. Było to dla niego samego nie lada zaskoczenie. I choć siedział jeszcze dość pokracznie, mnie i A. rozpierała duma, że o to nasz syn osiągnął jeden z kamieni milowych. Równie dobrze pamiętam pierwszy świadomy uśmiech Jaśka. W zasadzie był to uśmiech między mną a nim.
Pierwszy krok, pierwsze „tata”, pierwsze samodzielnie zjedzone jedzenie. Pierwszy spacer, pierwsza noc w domu. Pierwsze przytulenie do taty.
Tych „pierwszych” chwil mógłbym wymieniać setki. Chłopcy kończą właśnie 16 miesięcy. Kawał czasu, który przyniósł nam niezwykle piękne chwile. Wszystkie je gromadzę w głowie i na zdjęciach. Jestem zdania, że dla rodzica, dla ojca jest to niezwykle cenny skarb. Przeżycie tych wszystkich chwil ma dla mnie wymiar niemalże mistyczny. Chwile z tatą są tym czego jako dziecko nigdy nie doświadczyłem. Tym czego mogłem tylko pozazdrościć swoim kolegom.

O moim ojcu w zasadzie nie można powiedzieć nic, a w szczególności nic dobrego. Zero wspomnień, zero pamiątek, zero sentymentu, Nigdy go w moim życiu nie było. Współczuje mu trochę. Stracił mnóstwo niesamowitych historii, których mógł być częścią. Wiem po sobie, że to mogłoby zmienić jego życie w dużo bardziej wartościowe i po prostu lepsze. Dokonał wyboru. Poddał się. Ja obiecałem sobie, że nigdy nie będę jak moi rodzice. To była taka szczenięca obietnica, ale mimo upływu lat dalej się jej trzymam. Dzięki temu moi synowie zawsze będą mieli tatę, na którego będą mogli liczyć i który zawsze, w pierwszej kolejności, będzie o nich dbał.

„Tata” – słowo pełne miłości, wsparcia, partnerstwa. Bycie „tatą” to naprawdę trudna i żmudna robota. Ten uśmiech i wdzięczność, jaką otrzymasz w zamian, wart jest każdego wysiłku. Pamiętaj o tym, nim wyjdziesz po chleb czy zapałki, by nigdy nie wrócić.

Wiem, że czasem lepiej, jeśli ojca nie ma. Ludzie, którzy np. nadużywają przemocy wobec dzieci, nie zasługują na miano rodzica, matki, ojca. Za to z pewnością zasługują na dotkliwą karę z dużą ilością solidnego bólu.

Czasem zdarzają się sytuacje, kiedy my dorośli, rodzice, nie potrafimy się już dogadać i trzeba się rozejść. Pamiętaj, że kończysz swój związek z dotychczasowym partnerem. Dziecko nie jest niczemu winne i nie powinno w żadnym stopniu odczuć zmiany relacji między wami. Oczywista oczywistość, ale mam wrażenie, że tak często zapominana, że warta przywołania.
Wiem, czasem wszystko jest bardzo trudne i wydaje się wręcz niemożliwe, ale pamiętaj, że chodzi o dobro dziecka. W zamian za dobre sprawowanie i bycie najlepszym tatą, jakim tylko potrafisz, dostaniesz nagrodę. Twoje dziecko Cię przytuli, uśmiechnie się i zrozumiesz, że choć to trudna robota, to masz najlepszego pracodawcę na świecie i pracujesz za solidną stawkę.

Te wpisy mogą Ci się spodobać