Farma Iluzji – Idealne miejsce dla Twoich dzieci

Ciepłe wiosenno-letnie miesiące wołają, aby wyjść z czterech ścian, opuścić na chwilę zatłoczone, pełne smogu miasto i udać się gdzieś, gdzie nie tylko masz szansę odpocząć, ale i zapewnić moc atrakcji dla swoich pociech.

Farma Iluzji – już po raz drugi

Powiem Ci, że choć za pierwszym razem byłem sceptyczny, tak teraz nie mogę się doczekać na równi z Klonami.
Od świtu przebieramy nogami, starając się przyspieszyć zegar i wyruszyć w podróż. Bliska odległość od Warszawy (87 km) sprawia, że droga dla dzieci nie jest zbyt męcząca i mija dość szybko. Na miejscu pojawiamy się w okolicach 14 i już od samego wejścia na ponad pięciohektarowy teren dostajesz oczopląsu od czających się z każdej strony atrakcji. Z pewnością numer jeden to rzucający się w oczy krzywy domek. Kto nie dostaje w nim kopa od własnego błędnika ten „miszcz”. Rok temu nie byłem w stanie dojść do końca. Tym razem, choć lekko nie jest, ta sztuka mi się udaje. Klony i mama chichrają się, myląc nogi i wpadając na ścianę. Zabawa zaczyna się na całego. Chłopcy ciągną na plac zabaw, nie wiedząc, że ten w zasadzie służy odpoczynkowi rodziców :), a że za dziećmi nie trafisz, po drodze wrzucamy dwuzłotowe monety do wozu strażackiego, który nie wiedzieć czemu robi na chłopakach duże wrażenie. Ok, wycie syreny i dźwięk klaksonu może być porywający :)

Kolejka rodem z dzikiego zachodu to minimum dwa przejazdy, bo przecież każdy chce być maszynistą. Dwa przejazdy powtarzane co godzinę :)
Już po przejeździe biegną wesoło w kierunku „kaczkowej” kolejki. Nawet mama ulega pokusie przejechania się tym pojazdem. Dziecka nie zatrzymasz. Czeka na nas jeszcze piracka łódź. Kiedy chłopcy bujają się niczym na morskich falach w rytmie pirackiej melodii, my snujemy plany czy za rok będą już dość duzi, by skorzystać z parku linowego, czy też poskakać na linowych trampolinach (?).
Farma wciąż się rozrasta. Każdego roku pojawiają się nowe atrakcje. Właśnie instalują się mega trampoliny, a tuż obok możemy zagrać na instrumentach ustawionych na świeżym powietrzu. Powiem Ci jedynie, że średnio spędzisz tam około pięciu godzin. Chyba, że zgubisz się w labiryncie, wtedy to kto wie… Na miejscu zjesz obiad w barze lub przygotujesz własny na przygotowanych grillowych paleniskach. Dodatkowo możesz skosztować kuchni polowej. O nadmierne kalorie zadba ścieżka zdrowia.

Farma Iluzji – zabawa i nauka

Nie sposób nie wspomnieć, że prócz typowych atrakcji czysto rozrywkowych, na farmie można się sporo nauczyć. Szczególnie na temat niektórych zjawisk fizycznych. Wszystkie atrakcje zaznaczone są na mapie, dostępnej na stronie farmy, do odwiedzenia, której serdecznie Cię zachęcam – www.farmailuzji.pl

Moja rada — sprawdź pogodę na weekend, zarezerwuj bilety online, wsiadaj z rodziną w samochód i podaruj swoim bliskim dzień pełen wrażeń.

Aha, nie zdziw się, jeśli następnego dnia rano usłyszysz pytanie: „Tato, czy dziś też jedziemy na Farmę Iluzji?”.

 

Te wpisy mogą Ci się spodobać