Liebster Blog Award

Już na samym początku mały update. To co przeczytasz poniżej powstawało przez ponad 3 tygodnie. Taka karma…

Tak, tak, blog „Co na to Tata’ został nominowany przez Agumama do Liebster Blog Award.
Ktoś wie o co chodzi? Ja przyznam szczerze – nie wiedziałem. Ale na blogu, który mnie nominował znalazł się cytat wyjaśniający założenia tej inicjatywy.

Nominacja do Liebster Blog Award jest otrzymywana od innego blogera w ramach uznania za „dobrze wykonaną robotę”. Jest przyznawana dla blogów o mniejszej liczbie obserwatorów, więc daje możliwość ich rozpowszechnienia. Po odebraniu nagrody należy odpowiedzieć na 11 pytań otrzymanych od osoby, która Cię nominowała. Następnie Ty nominujesz 11 osób (informujesz je o tym) oraz zadajesz im 11 pytań. Nie wolno nominować bloga, który Cię nominował.

Pomysł wydał mi się zacny i z tego też powodu zdecydowałem się wziąć w tym udział.
Nie przedłużając oto moje odpowiedzi:

1. Co zainspirowało Cię do pisania bloga?

Moja partnerka. To tak w skrócie 🙂
A poza tym odczuwałem po prostu chęć podzielenia się z innymi moim doświadczeniami jako ojca bliźniaków. Do tego doszło jeszcze moje oburzenie z powodu kłamstw, jakie są głoszone na temat in vitro i tak oto „jestę blogerę”.

2. Skąd wzięła się nazwa Twojego bloga?

Geneza jest banalnie prosta. Moi synowie są w takim wieku, że wszystko ich interesuje, wszystkiego chcą dotknąć i o wszystko „spytać palcem”. Ja jestem od tego, żeby ten świat im tłumaczyć. Skoro interesuje ich co na to tata, to wszystko staje się jasne.

3. Co robisz, gdy masz czas tylko dla siebie?

Gdy mam co? Oj rzadkie to chwile. Całe dni wypełniają mi dzieci i praca. Ta ostatnia czasem do późnych godzin nocnych. Jak już mi się uda wyrwać chwilę, to uwielbiam usiąść z gitarą i pograć jak za dawnych lat (często wykorzystuje to, że dzieci lubią, kiedy gram i w ten sposób i oni mają zabawę i ja mam swój czas.). Wyleżeć się w gorącej wodzie z zimnym piwem też lubię 😉 Na wypoczynek i pasję zostaje mało czasu, tym bardziej że te krótsze wolne chwile spędzam na dokształcaniu się. Taki to już zawód 🙂

4. Czy masz jakieś natręctwo, manię?

Chyba każdy ma? Prawda? Czy mam się martwić?
Ilekroć wychodzę z domu i nikt z domowników w nim nie zostaje, zastanawiam się, czy zamknąłem drzwi 😉 Zdarza mi się zawrócić, będąc już poza budynkiem, w którym mieszkamy tylko po to, by się upewnić, że to zrobiłem.

5. Twoja ulubiona książka, do której wracasz co jakiś czas, to…

Ula la, ciężki temat. Uwielbiam czytać i posiadać prawdziwe książki. Niestety brak czasu powoduje, że jedną pozycję potrafię czytać miesiącami. Jednak faktycznie są takie książki, do których chętnie zaglądam ponownie. Nie są to ani książka kucharska (od tego mam internet) ani telefoniczna (ktoś z tego jeszcze korzysta?). Na ten przykład:
– „Traveler” Trylogia, której autorem jest John Twelve Hawks ze względu na niesamowity klimat i otoczkę stworzoną wokół autora. Polecam!
– „Wiedźmin” – cała saga Andrzeja Sapkowskiego. Ge-nial-ne fantasy!!!
– o dziwo Harry Potter. Lat mam już na koncie trochę, a dalej bawią mnie przygody małego czarodzieja.
O podręcznikach do grafiki i programowania raczej nie będę wspominał 😉

6. Jeansy czy elegancja?

Zazwyczaj w domu to po prostu dres z racji tego, by nadążyć za maluchami. Uwielbiam jeansy z białą klasyczną koszulą i marynarką. W tym czuję się naprawdę dobrze i komfortowo. Kiedyś mówiono, że urodziłem się, by nosić garnitur 🙂 Mam nadzieję, że nadal prezentuję się w nim godnie.

7. Czy jest takie miejsce na ziemi, które bardzo chcesz odwiedzić?

Podróże to moje marzenie. Ciężko wybrać jedno, ale kilka jak najbardziej: Nowa Zelandia, Chiny, Ameryka Południowa (cała, a co tam!), Arabia Saudyjska, Nigeria, Namibia…wymieniać dalej?

8. Gdybyś dziś mogła/mógł sprawić sobie prezent (nie ma limitów finansowych, czasowych, żadnych ograniczeń) to było by to…

Być może zabrzmi to niewiarygodnie, ale tak całkiem szczerze to chciałbym, aby moja druga połowa częściej się uśmiechała i jeśli pieniądze mogą to sprawić, to dałbym ich za to całe mnóstwo. I wybudowałbym wielki dom z jeszcze większym ogrodem, w którym marzą mi się sobotnie poranki na tarasie z wyśmienitą kawą i dziećmi brykającymi z młodym labradorem.

9. Co Cię motywuje, daje kopa i napędza do działania?

Przede wszystkim dzieci. Te dwa małe bąble każdego dnia uświadamiają mi, że to, co robię, że to do czego dążę, ma sens i że jest w tym głębszy sens. Kiedy ogarnia mnie zwątpienie w cały ten popierdzielony świat, patrzę na tych dwóch łobuzów i wiem, że to wszystko jednak ma sens i że dalej warto to robić.

10. Jesteś osobą otwartą i czy introwertyczną?

To nie do końca jest takie proste. W luźnym towarzystwie znajomych, osób, z którymi jestem dość luźno związany jestem mega otwarty. Turbo dusza towarzystwa (taka nowomowa). W obliczu codziennych wyzwań i tych chwil, kiedy jako facet po prostu powinienem zamilknąć… milknę. Często też różne emocje tłamszę w sobie. Robię to z pełną świadomością. Po prostu czasem facet powinien zagryźć zęby i zrobić to, co trzeba, a nie pierdzielić od rzeczy. W trzech słowach zatem pół na pół.

11. Czy spotykasz się z hejtem w blogosferze skierowanym w Twoją stronę lub Twojego bloga? Jak sobie z nim radzisz?

Czytając pytania, z jakimi przyjdzie mi się zmierzyć, doszedłem do wniosku, że to będzie moje ulubione. Najłatwiejsze. Nie spotykam się i z hejtemi nie muszę sobie z nim radzić. Mnie po prostu nikt nie czyta 😉

Uff poszło jakoś 🙂
Sednem zabawy jest nominacja kolejnych blogów i to najlepiej tych, które do tej pory nie zostały nominowane. Prawda jest taka, że ja nie mam czasu na czytanie innych. Prawdą jest również to, że nie zamierzam sprawdzać, czy ktoś kiedyś was nominował. Najmocniej Ja Was Sorry. Jeśli po raz kolejny ktoś zawraca Wam pupę i nie macie ochoty na uczestnictwo, wtórne, ponowne, jakiekolwiek — to po prostu — tego nie róbcie.

Nominuję zatem:

1. Parzydełko – moje pierwsze doświadczenie z obcą blogerką. Ot wymiana uprzejmości, a od tego czasu jestem przynajmniej raz w tygodniu. Mimo tego braku czasu.

2. Mamalla – jeden wpis spowodował, że zapadła mi w pamięci. I czasem z tej pamięci ją wyłaniam.

3. Ojciec M. – Gość, któremu z chęcią postawiłbym piwo. Facet nietuzinkowy czego by nie mówił. Dla mnie idealny do czytania.

4. Blog Ojciec – teraz to już człowiek instytucja, ale kto wie, może się skusi 😉

5. FathersDay – Jeden z pierwszych „tatowych” blogów, na które zawitałem.

6. Mama na Tropie – nie znałem, przyznaję. Poznałem w momencie zaproszenia do udziału w pewnej naprawdę ciekawej akcji – Kumulacja Szczęścia

7. Jak oszczędzać pieniądze – Michała nie podejrzewam o odpowiedzi. Nawet jeśli miałby ochotę – nie będzie miał czasu 😉 A poza tym to mój idol i blogowy Guru

 

Pytania ode mnie:

1. In vitro – za czy przeciw? Dlaczego?

2. Co mogłabyś/mógłbyś oddać by zostać rodzicem?

3. Który moment w rodzicielstwie, do tej pory, był tym najbardziej wyjątkowym?

4. Heavy Metal, Disco Polo, Chopin – czego, dzięki Tobie, słucha Twoje dziecko?

5. Przypomnij sobie ten moment kiedy Twoje dziecko już jakiś czas jest na świecie. Co wtedy było Twoim największym marzeniem?

6. Kim będzie Twoje dziecko kiedy dorośnie?

7. Czemu nigdy nie zostałaś/zostałeś prawnikiem lub lekarzem?

8. Blog to Twój czas wolny czy pomysł na zarabianie?

9. Czego najbardziej zazdrościsz innym?

10. A wieloraczkom dałabyś/dałbyś radę?

Będzie mi niezmiernie miło jeśli choć jedno z Was pokusi się o odpowiedzi.

 

Te wpisy mogą Ci się spodobać