Potwory w WordPressie. Czy jest się czego bać?

Pamiętacie, jak czas temu jakiś wyodrębniłem na blogu zakładkę „okołoblogowe”? To było pod koniec roku 2017. Całkiem nie tak dawno, prawda?
Ten element bloga powstał z potrzeby podzielenia się, choć częścią wiedzy na temat blogowania, zalet tego hobby i źródeł, które pozwalają wspinać się blogerom na wyższy poziom.
Nigdy nie ukrywałem, jak ważna dla mnie jest strona wizualna bloga czy też strony firmowej.
Zawsze przywiązuje do niej dużą, czasem nawet zbyt dużą, wagę.
Po moim artykule WordPress vs Blogger otrzymałem propozycję, która jak mi się wydaje przekonała mnie do tego, by spróbować czegoś nowego.
Musicie wiedzieć, że kiedy nie piszę własnych motywów do WordPress to najczęściej kupuję je na Theme Forest. Zapewne nigdy by się to nie zmieniło, gdyby… no właśnie.

Potworny motyw. Zachwyca czy przeraża?

Otrzymałem propozycję przetestowania wybranego motywu z zasobów Template Monster. Jedyny warunek, jaki został mi przedstawiony to, że muszę napisać jego recenzję, ale co istotne mam wolną rękę. To oznacza, że recenzja nie musi być peanem na temat produktu. Za to ma być moją subiektywną opinią.
Jak zapewne się domyślasz, właśnie czytasz tę właśnie recenzję.

Zacznijmy od tego, jak przebiegał wybór motywu i moje doświadczenia z platformą Template Monster.

Wchodząc na stronę Template Monster z pewnością się nie zagubisz. Cały user interface jest dość czytelny i intuicyjny. Schody zaczną się za chwilę.
Jak już wspomniałem, moim głównym źródłem zakupu motywów do WP jest Theme Forest i uważam, że forma prezentacji produktu na tej stornie jest naprawdę na najwyższym poziomie. Niestety na Template Monster po wybraniu danego produktu dostajesz ogólne informacje (akurat tutaj wygląda to naprawdę dobrze) oraz zestaw print screenów. Często niestety nie najlepszej jakości, co psuje nieco odbiór produktu i szczerze mówiąc, mnie zniechęciłoby mnie do zakupu. Akurat strona wybranego przeze mnie motywu zawiera materiały w najwyższej jakości i kto wie, czy to nie było przesłanką do wyboru właśnie tego produktu. Miałem na oku kilka o podobnych funkcjonalnościach i nie do końca mogłem się zdecydować, który wybrać.

Z rzeczy przyziemnych porozmawiajmy o kasie.

Wappula Theme Template Monster

Wybrałem motyw Wapulla, ponieważ planuję reanimację mojej strony firmowej. Ze strony produktu dowiedziałem się, że motyw ten kosztuje 262zł w sprzedaży regularnej. Czyli, co by nie mówić, niewygórowana kwota za wielofunkcyjny motyw do WordPressa.
Co otrzymałem w zamian?
W pełni funkcjonalny, responsywny motyw z dużą ilością wtyczek (o tym poniżej), umożliwiający budowę stron o zawarty w pluginach Visual Composer. Wraz z motywem otrzymasz również na własność wszystkie użyte w demach zdjęcia. To duży plus i naprawdę nie taki oczywisty dodatek. Często spotkasz się z sytuacją, kiedy zdjęcia nie zostaną dołączone do motywu. Co do tego? Obszerna dokumentacja i support 24h na dobę przez siedem dni w tygodniu.
Co prawda o wsparciu słyszałem różne opinie, ale sam nie mogę ich potwierdzić. Jeśli masz doświadczenia pod tym względem z TM, to z chęcią je poznam.

Kciuk w górę, czy w dół?

Dla początkujących użytkowników WordPressa może być nieco mylące, że z jednej strony wspomina się w opisie o Visual Composerze, by tuż poniżej wspomnieć o Elementor Page Builder. To trochę tak, jakby sklejać tę samą rzecz dwoma rodzajami kleju, w tym samym czasie. Jednak wystarczy dokładniej rzucić okiem na prezentację, by zrozumieć, że część stron demo dołączonych do motywu została stworzona na VC a część z pomocą Elementora. Nie do końca rozumiem czemu akurat tak i jaki zamysł przyświecał autorom.

Link do zamówionego motywu został przysłany do mnie mailem, a paczka, którą pobrałem ważyła ponad 500 MB. Pamiętajcie jednak, że zawiera wspomniane wcześniej zdjęcia w różnych formatach.

Jak dla mnie największym zaskoczeniem w tym motywie było to, że sam z siebie zasugerował, żeby stworzyć motyw potomny i po wyrażeniu zgody stworzył go. Świetne rozwiązanie właśnie dla tych osób, które są mniej obeznane z WordPressem. Nie wdając się w szczegóły, motyw potomny zawiera wszystkie funkcje motywu nadrzędnego, ale gwarantuje Ci, że wszystkie poczynione zmiany nie znikną po aktualizacji motywu.

Za instalację niezbędnych wtyczek do poprawnego działania motywu odpowiada moduł Jetimpex Dashboard. Wygląda naprawdę dobrze i sprawia wrażenie posiadania kontroli nad przebiegiem całej procedury instalacji wtyczek. Problem w tym i podobno nie ja jeden go doświadczyłem, że kilkukrotnie instalator się zawieszał i proces trwał dłużej, niż można by oczekiwać. Zdecydowanym minusem jak dla mnie jest to, że motyw sugeruje 31 rekomendowanych wtyczek do zainstalowania. To naprawdę bardzo dużo. Rzecz jasna, jeśli wiesz, czego potrzebujesz, nie musisz instalować wszystkiego, ale jeśli jesteś początkującym użytkownikiem profesjonalnych motywów do WordPress’a, możesz mieć pewien problem.

Reasumując motyw Wappula od Template Monster pozwala na stworzenie stron firmowych, portfolio, blogów, czy stron osobistych. Z powodzeniem możesz użyć go także do stworzenia sklepu opartego na Woo Commerce.

Czy z czystym sumieniem mogę polecić Ci zakupy na Template Monster?
Odpowiedź na to pytanie niestety nie jest jednoznaczna. Mam świadomość, że wybrany przeze mnie motyw jest naprawdę dobrej jakości, ale przeglądając ofertę, trafiałem też na takie motywy, co do których miałbym spore wątpliwości. Mogę Ci doradzić tylko jedno. Warto spojrzeć na bogatą ofertę Template Monster i bardzo skrupulatnie ją przeanalizować. To, co z pewnością jest istotnym plusem to ceny. Jestem przekonany, że tak jak ja, możesz trafić na motyw, który z pewnością nie okaże się potworny. Chyba że potwornie dobry.

 

Te wpisy mogą Ci się spodobać