Takie wielkie szczęście

A gdyby tak nagle, prawie jak z nieba, okazało się, że mam to wielkie szczęście.

Nie. Tym razem nie o dzieciach, moich klonach. Sorry kochani, ten materiał jest o pragnieniach o krok od ziszczenia. Choć to całkiem spory krok.
Mnożące się wciąż i wciąż kumulacje w lotto pobudzają marzenia. I nie jest ich w stanie ugasić nawet fakt, że szansa na trafienie tych sześciu magicznych liczb to 1 do blisko 14mln. Tak, właśnie raz na 14 milionów zakładów ktoś ma szansę trafić to „wielkie szczęście”.
Któż z nas nie marzył o fortunach, fontannach złota, basenach miękkich stu i dwustu złotówek.

Nie będę roztaczał teorii spiskowych. Choć po głowie chodzi pytanie: jak to jest, że w ciągu ostatnich kilku miesięcy liczba kumulacji tak znacząco wzrosła? Nie o tym, nie o tym…

Od wczoraj jakiś „ktoś” wzbogacił się o ponad 30 milionów złotych. To znaczy prawie 30mln, ponieważ, no cóż, trzeba zapłacić podatek od szczęścia w wysokości 10%. No tak, ale czymże są te 3 skromne miliony w obliczu 27 mięciutkich banieczek, które pozostają do naszego użytku?
Co ciekawe, jeszcze nie mamy tej gotówki ani w rękach, ani na koncie, a już wydaliśmy 3 miliony.

Wielkie szczęście? Czy aby na pewno?

Znacie te historie prawda? Ktoś trafia szóstkę w totka. Wydawałoby się sytuacja idealna. Początek nowego życia. Zero kredytów. Zero problemów. Zero zmartwień. Można wszystko! Okazuje się, że nie do końca. Swego czasu całkiem trafnie ujął to jeden z komików, opisując sytuację wygranej w lotto i zmartwienie zwycięzcy. Skąd ten biedny człowiek weźmie tyle reklamówek, żeby tę kasę pomieścić? Wydaje mi się, że to najmniejszy problem :).

Zazwyczaj jest tak, że tak dobry los obraca się w naszą stronę tylko raz. Pewne małżeństwo miało tak wielkie szczęście, że trafili szóstkę dwukrotnie. I dwukrotnie pieniądze przepuścili. Zdarzały się także samobójstwa wynikające z jakiejś nieopisanej presji wynikającej z posiadania tak ogromnych pieniędzy.
Prawda jest jedna. Wiadomość o fakcie wygranej najlepiej zostawić do własnej (i jedynie najbliższych) wiadomości w przeciwnym przypadku może zdarzyć się to, co zdarza się nazbyt często — nieporozumienia rodzinne na tle finansowym. Bo oto ciocia z wujkiem jeżdżą piętnastoletnim Oplem, a nowy to taka kwota, której ubytku, świeżo upieczony milioner, nawet nie zauważy. Oczywiście rezultatem jest również majestatycznie powiększające się grono znajomych. Także cicho sza jakby co….

Puszczam wodze fantazji

Jeszcze jako dzieciak miałem takie marzenie. Duży dom na obrzeżach miasta. Ogród, po którym szalałby ukochany labrador oraz dzieci. W tym domu dwa miejsca tylko dla mnie. W piwnicy studio nagraniowe, a na poddaszu sala kinowa z wielką skórzaną kanapą, ekranem zajmującym całą ścianę i wypasionym rzutnikiem. A do tego system dźwięku z najwyższej półki. Po latach doszedł jeszcze stół do snookera wraz z niezbędnym dogrzewającym oświetleniem. W garażu Alfa Romeo Spider, dzięki której A. dowiedziałaby się o wygranej. I jeszcze taka malutka rezydencja na południu Hiszpanii, gdzie spędzalibyśmy zimę, której szczerze i z wzajemnością nienawidzę.

To, co zrobiłbym jako pierwszą rzecz to remont mojego rodzinnego domu, w którym mieszka moja ponad 80-letnia babcia. Dlaczego tylko remont, a nie kupno np. nowego domu? Dlatego, że spędziła tam ostatnie pięćdziesiąt lat, a jak wiadomo, starych drzew się nie przesadza.

Te wszystkie marzenia. Takie moje, ot tak dawna. I pomimo tego, że napisałem o miejscach w domu tylko dla mnie, to na pierwszym miejscu jak zawsze postawiłbym potrzeby i niespodzianki dla tych, których kocham i dzięki którym jestem szczęśliwym człowiekiem.

Pochwalę się, bo mogę

Nie będę ukrywał tego, co i tak jest oczywiste. Ja mam to wielkie szczęście. Z tym że to moje jest większe niż te 30 milionów złotych. Wygrałem los na loterii, którego efekty właśnie smacznie drzemią w pokoju obok. A wszystko dzięki właściwym decyzjom i osobie, z którą, i dzięki której je podjęliśmy. Nie gonię, za szansą 1 na 14 milionów. Ja marzę i te marzenia staram się spełniać. Czego i Wam życzę.

Ps. A miało nie być o dzieciach ;).

Te wpisy mogą Ci się spodobać